Nie mam pojęcia skąd się o tym zabiegu dowiedziałam, ale było to dawno temu. Z kolei sama pierwszy raz napisałam Wam o tym w ubiegłym roku na Instagramie. Od tamtej pory „szczotkowanie” ma u mnie wzloty i upadki. Najpierw jest etap zachwycenia i działania, a następnie etap rozluźnienia czyli lenistwa i nie oszukujmy się, że nie tylko u mnie tak to wygląda. Także dziś zostawiam małą ściągę ze szczotkowania, po co i na co to wszystko.

szczota1

.co to jest szczotkowanie ciała?
Jest to masaż i peeling ciała w jednym wykonywany na sucho za pomocą np. szczotki.

.czym wykonujemy masaż?
Szczotką do masażu, najlepiej z naturalnym włosiem lub szorstką rękawicą do masażu. Testowałam obie formy i w moim przypadku rękawiczki się nie sprawdziły bo nie dawały takiego efektu jaki widzę przy stosowaniu szczotki.

.jak długo wykonujemy masaż?
Moje najdłuższe sesje, jeśli szczotkuję całe ciało trwają ok 10 minut. Czasem wybieram opcję krótszą, czyli najbardziej potrzebujące miejsca (uda + pośladki) wtedy trwa to ok 5 minut.

.kiedy wykonujemy masaż?
Najlepiej przed kąpielą. Czy rano czy wieczorem nie ma to znaczenia. Skóra po masażu się jakby „sypie” (ścieramy przesuszoną warstwę) stąd dobrze wykonać to przed kąpielą, prysznicem. Pojęcie „sypie” rozjaśni się jak tylko wykonacie taki masaż :)

.w jaki sposób wykonujemy masaż?
Zaczynamy od stóp, poprzez łydki, uda, pośladki, plecy, dłonie, ramiona i idziemy długimi, prostymi ruchami w kierunku serca (zgodnie z przepływem limfy), coś jak przy zamiataniu podłogi. W miejscach stawów wykonujemy ruchy okrężne. Pamiętajmy by w miejscach, gdzie skóra jest delikatna nie przyciskać szczotki za mocno. Znalazłam jeszcze taki rysunek w intenecie obrazujący kierunek szczotkowania :) 

szczotkowanie kierunek                                                                                                                                                           żródło: https://pl.pinterest.com/

.jak często?
Regularnie, np. co 2-gi dzień. Możesz i codziennie, jeśli tylko wystarczy Ci samozaparcia i konsekwencji. Bo wszystkie wiemy jak jest na początku. Rzucamy się na „coś” nowego z wielką chęcią. „To ja już będę codziennie, nawet 2 razy dziennie, aby tylko nie było cellulitu”. A życie? No chyba nikomu mówić nie muszę jak to wygląda. A to się nie chce, a to jesteśmy zmęczone, a to znowu coś nam przeszkodzi, a to jest już za późno… i w ten sposób szybko zapał mija a szczotka zostaje rzucona w kąt.

.efekty?
Przede wszystkim gładka i jędrna skóra. Dzięki temu, że masaż pobudza krążenie krwi może pomóc wszystkim osobom, które walczą z cellulitem. Kolejna zaleta – koniec z wrastającymi włoskami po depilacji oraz przesuszoną skórą. I jak przy każdym masażu, na pewno poczujecie rozluźnienie. 

.a kiedy zobaczę te efekty?
Po pierwszym użyciu na pewno zauważysz gładką i mniej przesuszoną skórę. Jeśli chodzi o cellulit to pamiętajmy o tym, że sama szczotka go nie zwalczy, ale na pewno pomoże jeśli zadbamy przy tym o odpowiednią dietę i aktywność. Chociaż znam przypadki, że szczotka od razu zlikwidowała cellulit (!), co jest oczywiście nieprawdą, ale rzeczywiście bardzo szybko możecie mieć takie wrażenie, że jest on coraz mniej widoczny.

.na co uważać?
Na miejsca, w których mamy np. stany zapalne skóry, krosty, pieprzyki, pękające naczynka i żylaki. Te ostatnie najlepiej skonsultować z lekarzem.

.higiena szczotki
Pamiętajmy o tym, że masując ciało złuszczamy suchy naskórek, zatem szczotkę na koniec myjemy po prostu wodą z mydłem czy żelem do twarzy i pozostawiamy do wyschnięcia.

.czy warto?
Osobiście jestem zachwycona efektami szczotkowania jeśli tylko wykonuję go regularnie. Szczotka nie zadziała jeśli sobie o niej przypomnimy raz na miesiąc. Jak ze wszystkim, regularność i konsekwencja.

szczota2

A teraz dziewczyny czekam na Wasze „szczotkowe” historie i zauważone efekty. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, być może komuś pozwolą zwalczyć "wewnętrznego lenia" w sprawie szczotkowania :) 

Napisz komentarz (18 Komentarzy)

Jeśli jesteś włosomaniaczką to zabieg olejowania włosów jest Ci doskonale znany. Jeśli nie należysz do tej grupy, a chciałabyś poprawić kondycję swoich włosów to warto poznać tę metodę bliżej. 

olej1

Jak się domyślasz z tytułu posta olejowanie włosów to nic innego jak nakładanie oleju na włosy. 

.w jakim celu?
W celu poprawy kondycji i wyglądu włosów. Włosy po olejowaniu zdecydowanie łatwiej się rozczesują i mniej puszą, są gładsze i bardziej błyszczące.

.dla kogo?
Olejowanie włosów sprawdzi się u każdego, pod warunkiem dobrze dobranego oleju. Szczególnie przydatne będzie w przypadku włosów zniszczonych, przesuszonych i sianowatych, a także kręconych.

.czym olejować włosy?
Oczywiście olejem :) I tutaj pojawia się mały problem z doborem odpowiedniego oleju do rodzaju swoich włosów. Proponuję zacząć od takiego oleju jaki mamy akurat w domu. Ja swoją przygodę zaczynałam od oleju kokosowego, który po pierwszym użyciu okazał się wyborem zupełnie nie trafionym. Moje włosy po zastosowaniu dosłownie były jednym wielkim sianem. Jeśli zastosowany olej będzie trafiony, na pewno to zauważysz.

.jaką ilość oleju stosować?
Jak we wszystkim sprawdza się zasada umiaru. Na początek proponuję 1-2 łyżki oleju na całe włosy, oczywiście w zależności od długości włosów. W moim przypadku są to 2 łyżki.

.jak często?
I tutaj, jak we wszystkim sprawdza się zasada „działa, pod warunkiem regularnego praktykowania”. Regularnie to jest tyle, ile możesz na to czasu poświęcić. Raz w tygodniu, 2-3 razy? Wybór należy do Ciebie.

.metody olejowania

metody olejowania

.jak długo trzymać olej? 
Proponuję min. 2-3 godziny przed myciem włosów, a raz w tygodniu na całą noc.

.czym zmyć olej?
Szamponem bez dodatków silnego środka myjącego, czyli np. SLS i jego kumpli. 

.wszystko fajnie, a kiedy zobaczę efekty?
Odrobina cierpliwości, regularności i zobaczysz efekty. W moim przypadku pierwsze widoczne efekty były po 3 olejowaniach, czyli jakieś 1,5 tygodnia.

olej

Dziewczyny, która z Was jest również włosomaniaczką i uwielbia olejowanie włosów?

Napisz komentarz (15 Komentarzy)

Zabierałam się do tego posta setki razy. I setki razy coś mi przeszkadzało. Jednak liczba wiadomości i pytań o pielęgnację włosów jest tak duża, że w końcu siadam i piszę... a zaczniemy tak po prostu od odżywek do włosów. 

odzywkidowlosow
Niestety wiadomość początkowa nie jest najlepsza. Tak jak nie ma jednej magicznej diety na fałdki i boczki, tak nie ma jednej magicznej odżywki, szamponu, maseczki itd. na piękne włosy. Włosy trzeba „poznać”. Nie każda nowa kupiona odżywka sprawi, że zaraz po zastosowaniu uzyskamy czuprynę niczym z hollywoodzkiego filmu. Na mojej półce w łazience stoi kilkanaście różnych odżywek, z czego połowa kompletnie nie nadaje się do moich włosów. Kupując je czytałam jedynie hasła z przodu opakowania „intensywnie regenerująca odżywka, odżywka do włosów zniszczonych, farbowanych” itd. zamiast składu… stąd jedne odżywki były trafione a inne zupełnie nie. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma ochotę czytać etykiety, ale chociaż częściowa ich znajomość może nas oddalić od posiadania siana na głowie. Osobiście wyłapuję z etykiety tylko szczątkową informację, która w zupełności mi wystarcza do pielęgnacji włosów. A chodzi o kluczowy składnik odżywki.

Mamy 3 grupy odżywek do włosów: proteiny, humektanty i emolienty. Każda z tych grup spełnia inne zadanie. Pielęgnację włosów możemy porównać do budowy domu :) Nic lepszego mi obecnie nie przychodzi do głowy. Mamy fundament – proteiny, ściany – humektanty i dach czyli emolienty. Jeśli zadbamy o każdy z tych elementów możemy uzyskać nasz trwały, bezpieczny dom czyli piękny, mocny włos. 

podzial odzywek

Nasze włosy w 80 % zbudowane są białek czyli keratyny, którą łatwo zniszczyć np. wysoką temperaturą – lokówki, prostownice, gorący nawiew podczas suszenia. Pierwsza wskazówka – ograniczyć takie zabiegi na włosy. Osobiście nie używam ani prostownicy, ani lokówki. Staram się by włosy schły same, a jeśli już muszę je suszyć to używam zimnego powietrza suszarki. Trwa to dłużej, ale aby coś zyskać należy najpierw od siebie coś dać. 

Fundament – proteiny
Ten rodzaj odżywek ma za zadanie wypełniać ubytki w zniszczonej łusce włosa. Proteiny sprawiają, że włosy nabierają sypkości, objętości, są również bardziej podatne na kręcenie. W przypadku przedawkowania protein nasze włosy zaczną się puszyć, zrobią się sztywne, suche i nieprzyjemne w dotyku. Osobiście odżywek proteinowych używam raz na 7-10 dni.
Przykłady protein: keratyna, mleko, jedwab, kolagen, proteiny soi, pszenicy. Na etykietach występują m.in. pod nazwami: Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Silk.

protein                                                                                                                                                         przykładowe odżywki proteinowe

Ściany – humektanty 
Mają za zadanie nawilżyć włosy i zatrzymać w nich wodę. Przedawkowane humektanty mogą jednak włosy przesuszyć i zagwarantować nam siano na głowie. Humektanty w połączeniu z proteinami stanowią zgrany duet, sprawiając, że po zastosowaniu protein włosy nie będą tak sztywne. 

Przykłady humektantów: aloes, gliceryna, mocznik, kwas hialuronowy, miód, panthenol. Na etykietach występują m.in. pod nazwami: Glicerin, Aloe Vera, Urea, Mel, Panthenol, Hydroxypropyltrimonium Honey.

 humektanty
                                                                                                                                                   przykładowe odżywki humektantowe

Z kolei po zastosowaniu humektantów, dobrze jest je zabezpieczyć kolejną warstwą … emoleintów.

Dach – emolienty
Mają za zadanie chronić włos przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, mechanicznych oraz utratą wody. Emolienty nie tylko wygładzą nasze włosy ale dodadzą im również blasku i miękkości. Przedawkowane emolienty sprawią, że włosy będą obciążone i zaczną się szybciej przetłuszczać. Dobra wiadomość jest taka, że emolienty jest najtrudniej przedawkować.
Przykłady emolientów: wszystkie oleje i olejki, masło shea, parafina, woski. Na etykietach szukamy nazw: wszystkich z końcówką Oil - Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter.

 emolienty

                                                                                                                                                            przykładowe odżywki emolientowe

Emolienty to mój ulubiony rodzaj odżywek. Sprawdzą się w przypadku większości rodzajów włosów a dobroczynne będą zwłaszcza w przypadku tych suchych, szorstkich i puszących się. Tego rodzaju odżywek używam najczęściej.

Podsumowując, mała podpowiedź. Emolienty sprawdzą się w przypadku włosów puszących, humektanty przydadzą się włosom przesuszonym i łamliwym a proteiny powinny pomóc włosom po trudnych przejściach czy to u fryzjera czy to w domu (np. naużywanie ciepła – prostownicy, lokówki). U mnie sprawdza się system raz na 7-10 dni proteiny, 1 raz w tygodniu humektanty, pozostałe emolienty. Odżywek używam po każdym myciu włosów. 

Dobrze jest poznać swoje włosy i ocenić czego tak naprawdę potrzebują. Zapotrzebowanie naszych włosów na dane składniki jest zmienne (często zależne od warunków otoczenia), także pozostaje znajomość podstaw, stała obserwacja i manipulacja dostępnymi składnikami dopasowana do potrzeb na dany czas. Obecnie wróciłam np. z ulropu gdzie włosy przez 3 tygodnie były wystawiane na słońce, co bardzo szybko widać w ich wyglądzie. Wyjechałam z włosami w pełni zdycplinowanymi a wróciłam z przesuszonym puchem :) 

Napisz komentarz (4 Komentarze)

Dziś zaczynamy od ankiety przeprowadzonej na moim Instagramie. Temat dotyczył rzęs.

rzsy

Na 5734 osoby, które zagłosowały wyniki wyglądają następująco:

Screenshot 20181204 071541 Instagram

Ja należę do osób z kategorii tych naturalnych rzęs. Kiedyś, dawno temu nosiłam nawet przez kilka miesięcy rzęsy sztuczne, ale nie czułam się z nimi komfortowo. Czegoś było za dużo na moich oczach. Potem nastąpił etap stosowania odżywek do rzęs, od tych tańszych po te droższe. Z efektów stosowania również nie byłam zadowolona, bo rzęsy w moim przypadku rosły zaskakująco nieregularnie. Pojedyncze sztuki były bardzo długie, inne zupełnie krótkie. Nie wyglądało to najlepiej. Inna kwestia, aby były efekty, należy pamiętać o regularnym stosowaniu odżywki. I ostatnia rzecz, po efekcie wzrostu następował efekt mocnego wypadania rzęs. Ostatecznie z tym również skończyłam a rzęsy pozostawiłam same sobie. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie skusiła się na coś kolejnego :) Usłyszałam o zabiegu liftingu/laminowania rzęs. Skoro sprawdzałam już wszystko to do kompletu sprawdzę i to.

Lifting nie jest nowym zabiegiem na rynku kosmetycznym, ale obecnie stosuje się dużo łagodniejsze produkty do jego wykonania niż kilka lat temu. Pozwala na cieszenie się podkręconymi, dłuższymi i pogrubionymi rzęsami 24h na dobę. Dodatkowo jeden z etapów zabiegu – Botox – znacznie odżywia nasze rzęsy, regeneruje, wzmacnia ich strukturę oraz je nawilża. Botox wpływa pozytywnie na kondycję rzęs dzięki bogatemu składowi: szeregu naturalnych olejków, ekstraktów i witamin.

Lifting jest kilkuetapowy: najpierw stylistka nawija rzęsy na odpowiednio dobrany wałek, a następnie nakłada produkty w celu zmiany skrętu włosa. Kolejne etapy to farbowanie rzęs oraz wspomniany wcześniej botox.

rzsy3

rzesy6
.u kogo się sprawdzi?
Zabieg jest idealny dla osób, które wolą naturalne rzęsy od sztucznych lub rezygnują z ich przedłużania; ich naturalne rzęsy rosną w dół. 

.jak długo się utrzymuje?
Efekt utrzymuje się 6-8 tygodni (w zależności od indywidualnego dla każdej osoby czasu wzrostu włosa i jego wymiany).

.ile trwa zabieg?
Zabieg trwa średnio 1,5 godziny.

.co po zabiegu?
Przez 24 godziny unikamy kontaktu rzęs z wodą i ich nie malujemy. Nie planujemy też zabiegów parowych na twarz czy wizyty na saunie.

Moje rzęsy były mocno opadające, zwłaszcza w zewnętrznych kącikach, przez co nawet wytuszowane często sprawiały wrażenie zamkniętego/przygaszonego oka. Wybierając się na zabieg należy wiedzieć, że ten zabieg sam w sobie nie wydłuży wam rzęs, ani nie sprawi, że będzie ich nagle 5 x więcej. Stylistka pracuje przecież na naszych naturalnych rzęsach. Zatem skąd ten efekt wizualny w postaci podkręconych, dłuższych i grubszych rzęs? Rzęsy zostają nawinięte na wałeczek co sprawi, że po zastosowaniu odpowiednich środków będą podkręcone. Nasze naturalne rzęski są na końcach zawsze jaśniejsze, stąd etap farbowania rzęs daje efekt w postaci ich wydłużenia. I na koniec pogrubienie, którego nie wyjaśnię :P ale dzieje się to na pewno za sprawą wcześniej wspominanego botoksu.

rzesy4

Osobiście jestem zadowolona z liftingu. Moje rzęsy się podniosły, są dłuższe i są grubsze. Może i czary, może i magia, ale u mnie zabieg się sprawdził. Jeśli chodzi o trwałość, to za jakiś czas dam znać ile się u mnie utrzymał. Zabieg wykonałam w gabinecie Beata-art. Koszt zabiegu to 150 zł.

rzesy5

Dziewczyny, jeśli znacie ten zabieg to podzielcie się swoimi wrażeniami, chętnie poczytam jak się u Was sprawdził.

Napisz komentarz (8 Komentarzy)

Nigdy nie chwalę dnia przed zachodem słońca :) Muszę się do czegoś przekonać, coś przetestować, ponosić by powiedzieć, że się sprawdziło. A co tym razem? Tytan na paznokciach.

tytan
Uprzedzam - nie znam się na tym z czego, co i jak bo nie taka moja rola. Piszę bo skradły moje serce :) Długi czas robiłam wszystkim znane paznokcie hybrydowe. Przyszedł taki moment, że hybryda zaczęła się maksymalnie sypać. Tydzień czasu to był wyczyn. Tylko ja nie mam tyle czasu by co tydzień chodzić i robić nowe paznokcie. I tak trafiłam na ten tytan. Myślę sobie co to jest? Brzmi mocno więc się skuszę. Jak to wygląda i co tam mamy? Na początek duży problem bo istnieje milion kolorów - istne szaleństwo.

tytan1
tytan2
tytan4
Tutaj nie ma nawet połowy palety kolorystycznej. Jeśli siedzisz i wgapiasz się w te kolory wybierając między mniej różowym a tym troszkę bardziej różowym to wszystko z Tobą w porządku. Zapewniam. I tak co miesiąc :P

Ale teraz po kolei ... jak się to robi. Oczywiście przygotowanie klasyczne jak do wszystkiego. Skórki, piłowanie, oczyszczanie płytki. Dalej stoi sobie słoiczek a w nim biały proszek. I tak Pani maluje paznokieć jakimś podkładem a następnie wkładamy paznokieć do pojemniczka :) I tak każdy pazur.

tytan5
tytan6
I tutaj cos Wam napiszę. Przez pierwsze wizyty robiłam tytan bezbarwny czyli w tym miejscu kończyła się historia i wszyscy byli szczęśliwi. Dlaczego? Bo bezbarwny tytan możesz sobie dowolnie malować i zmywać. Czyli nudzi Ci się kolor, zmywasz a tytan się trzyma dalej. Pomalowałam sama paznokcie raz lub dwa. Czasu brak nawet na malowanie dlatego przeszlam na tytan kolorowy. Tutaj historia toczy się dalej ... Wybierasz pojemniczek kolorowy.

tytan7
tytan8
I kolejno paznokcie lądują w tym kolorowym proszku :) Kiedy myślisz, że to koniec nagle Pani zaczyna piłować Twoje piękne paznokcie! A to szok :P Myślę sobie, rany zaraz mi popsuje :P Jednak tytan się trzyma a Pani tylko równa i poleruje płytkę. Po tym wszystkim nakłada utwardzacz. Żadnej lampy! Gotowe :)

tytan9
tytan10

tytan11
Osobiście jestem mega zadowolona z tych paznokci. Robię je pół roku. Nigdy nie odpadły, nie połamały się, nie zaciągnęły. Jak często je robić? Albo tak często jak Ci się nudzą albo tak szybko jak wkurza Cię odrost paznokcia. U mnie wychodzi to co 3 lub 4 tygodnie.

tytan12
Moje paznokcie robię w Elite Clinic, nie wiem czy ktoś w Giżycku jeszcze je wykonuje. U mnie tytan spełnil swoją rolę. Trzyma się jak żaden inny :) a ja spokojnie robię w nich wszystko nie martwiąc się czy coś nie odpadnie.

tytan14



 

Napisz komentarz (23 Komentarzy)

Najczęściej czytane

brownie
tytan
kaloriaaa
MG 85742 3
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1

Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

DMC Firewall is a Joomla Security extension!

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności