Kaloria, wróg numer jeden czy może dobry przyjaciel?

kaloria

Skoro mowa o kaloriach, to w tym miejscu wypada podać skróconą definicję, która i tak nie jest nikomu do szczęścia potrzebna :)

kaloria1

Najprościej będzie jeśli zapamiętamy, że kaloria to po prostu ilość energii (energia), którą każdy z nas potrzebuje by organizm mógł dobrze funkcjonować każdego dnia. Jak już pisałam wcześniej KLIK każdy produkt, który jemy dostarcza nam określonej liczby kalorii.

*małe wyjaśnienie – na opakowaniach produktów znajdziecie skrót kcal co tak naprawdę oznacza kilokaloria. W języku codziennym często przyjęło się mówić po prostu kaloria. Zatem jeśli gdzieś usłyszycie słowo kilokaloria (np. na szkoleniach), a wy macie w głowie słowa kaloria to myślicie o tym samym. Słowo kilokaloria jest po prostu słownictwem fachowym.

Wracając do tematu, skoro wiemy czym jest kaloria to postaram się szybko wypunktować plusy i minusy procesu liczenia kalorii.

kaloria2

Teraz kilka słów na moim przykładzie. Obecnie kalorii nie liczę, ale to dlatego, że sylwetka nie jest już u mnie priorytetem. Nie chcę ani chudnąć, ani tyć. Wiadomo, że każdy lubi wyglądać lepiej niż gorzej, ale mi w zupełności wystarcza to jak obecnie wyglądam. Zawsze można wyglądać lepiej, zawsze można coś rozbudować jak i zawsze można coś zrzucić. To taki proces bez końca.

Dawno temu, gdy zaczynałam swoją drogę z kształtowaniem sylwetki po prostu zaczęłam liczyć kalorie. Bez względu na to czy chcesz schudnąć, czy chcesz przytyć liczba kalorii ma znaczenie. I to największe. Jest to jedna z najskuteczniejszych metod kontroli masy ciała. Zarówno mi, jak i tysiącom innym osób pozwoliła uzyskać porządane rezultaty. Nie znam obecnie lepszego i szybszego narzędzia do kształtowania sylwetki.

Cofając się w czasie, nie pamiętam niestety by mi to sprawiało trudności. Po prostu przyjęłam do wiadomości, że jest to dobra metoda i z niej skorzystałam. Liczenie kalorii polega na tym, że notujemy wszystko to co zjemy. Wszystko. Tak, ten cukierek w biegu też się liczy. I to jest kolejny wielki plus liczenia kalorii.

Kojarzycie sytuację „przecież ja nic nie jem a nie chudnę”… skoro tak myślisz, to jest to właśnie metoda dla Ciebie. I w ten sposób na naszej liście znajduje się ciasteczko w biegu, tam jakiś cukierek, tam krówka, a tam jeszcze batonik. Kiedy to wszystko notujemy nagle widzimy, że jednak „jemy” znacznie więcej niż nam się wydaje.  Bardzo szybko zaczynamy widzieć, że poza zwykłymi posiłkami po prostu stale podjadamy.

kaloria6

To wszystko o czym wyżej pisałam pozwala nam dodatkowo spojrzeć na produkty spożywcze zupełnie z innej strony. Nagle widzimy, że jeden batonik dostarcza nam tyle samo kalorii co np. paczka ryżu. To teraz zjedz taką paczkę ryżu zamiast batonika. No nie da się, za dużo jedzenia. Ale batonik, "a owszem dziękuję, jaki smaczny". Tylko jeden batonik Cię nie nakarmi, za chwilę będziesz sięgać po kolejny lub po coś innego bo będziesz po prostu głodna. A liczba kalorii stale rośnie….

Proces liczenia kalorii nigdy nie był łatwiejszy niż obecnie. Mamy do tego np. aplikacje w telefonach. Aplikacje takie już na starcie mają całkiem obszerną bazę produktów. Dzięki temu wystarczy odszukać produkt w bazie, podać jego zjedzoną ilość, a aplikacja naliczy nam ilość dostarczonych kalorii, makroskładników a nawet witamin i składników mineralnych. Początkowo w ustawieniach aplikacji podajemy ilość kalorii, którą możemy dziennie spożyć, a następnie z każdym zjadanym produktem widzimy ile nam jeszcze tych kalorii do końca dnia zostało.

I to jest proces, który dla wielu osób jest męczący i czasochłonny, a na samą myśl wpisywania produktów do aplikacji dostają zawrotów głowy. Nie mam tutaj złotej rady. Po prostu spróbuj. Wymaga to odrobiny wysiłku, ale gwarantuję, że przynosi rezultaty. Jeśli Ci się natomiast nie chce, to potem nie narzekaj, że już zrobiłaś wszystko a nadal nie chudniesz. Bądźmy ze sobą szczerzy. 

A jeśli nadal nie chcesz liczyć kalorii, to musisz wiedzieć, że oczekiwane rezultaty mogą nigdy nie przyjść, mogą być stale niewystarczające lub mocno odwlec się w czasie. Nie wiesz ile jesz, do tego udajesz, że nie podjadasz i stale tkwisz w tym samym punkcie. Nie staram się nawet Cię przekonać ani namówić na liczenie kalorii. Chęć zmiany musi być Twoja i prawdziwa.

Żeby nie było tak pięknie to należy wiedzieć, że liczenie kalorii ma również swoje minusy. Wiele osób narzeka, że licząc kalorie czuje się „niewolnikiem diety”. W kółko muszą się zastanawiać ile coś ma kalorii, a czy coś mogą zjeść a czy nie mogą, a jak już zjedzą i kalkulator kalorii zapali się na czerwono to czują się z tym źle. Obsesyjne myślenie o wszystkim co możemy zjeść a czego nie, liczne ograniczenia w doborze produktów mogą doprowadzić do powstania złych relacji z jedzeniem. Pamiętajmy, że w każdej diecie jest miejsce na produkty lepszej i mniej lepszej jakości, tzn. że poza sałatą możesz jeść czekoladę :) W przypadku czekolady to ilość będzie miała znaczenie. Jeśli chodzi o niewolnictwo diety to nie mam żadnej złotej rady, bo każdy z nas jest inny. Każdy z nas reaguje na pewne rzeczy inaczej. Aby to wiedzieć musisz jednak spróbować. 

kaloria4

.dlaczego nie liczę kalorii?
Poza wspomnianą we wstępie kwestią sylwetki, jestem na takim etapie, że liczę wszystko na oko. Lata praktyki w kwestii liczenia pozwalają mi teraz rozsądnie dobierać i zjadane produkty i ich ilość. Po pewnym czasie macie taki licznik w głowie i doskonale wiecie, że jeden banan to tyle i tyle kalorii i jeśli zjecie jeszcze jeden to wiecie również, że dostarczyliście kolejną porcję kalorii i nie staracie się udawać, że nie zjedliście wcale drugiego banana. Potraficie się w tym wszystkim poruszać bez wagi i bez notowania produktów w aplikacji.

Jedyny minus, który zauważam w jedzeniu na oko – zawsze jemy troszkę za dużo. Doskonale wiemy, że na porcję mamy np. pół paczki ryżu, ale nakładając ten ryż na talerz dorzucamy sobie jeszcze łyżkę czy dwie. W końcu nie ważę tego czyli nie widzę :) A skoro nie widzę, to tak jakby nie było?

Etap jedzenia na oko wymaga również stałej samokontroli, zatem w wielu przypadkach się kompletnie nie sprawdzi. Prawda jest taka, że lubimy jeść! 

kaloria3

A jak jest u Was z liczeniem kalorii? Praktykujecie czy może wszystko na oko i całkiem dobrze Wam to wychodzi? 

Komentarze stworzone przez CComment' target='_blank'>CComment

Najczęściej czytane

brownie
tytan
kaloriaaa
MG 85742 3
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1

Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Our website is protected by DMC Firewall!

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności