Skoro mamy żelazny poslad, żelazne barki to teraz pora na żelazne uda!! Osobiście uwielbiam „mocne” uda u kobiety! Proszę nie mylić tego z wielkim galaretowatym udem. Nawet jakby było wielkie ale mocne, również uważam za piękne. Najgorzej gdy jest galaretowate. To akurat mi się nie podoba. Galaretowate to takie, które lata i faluje z prawej do lewej! A najlepsze jest to, że chude również jest często galaretowate ... Nie cieszcie się chudzinki :) Przepis na galaretę jest prosty – jesz ciastka i siedzisz na dupie. Więcej nic robić nie musisz :)

frontsquat
A teraz do rzeczy. Czyli mój sposób na żelazne uda. Nie to, żebym już takie miała bo jestem gdzieś tam za linią startu ale robię. Cały czas robię i widzę efekty zatem podaję  dalej. Nie ma tutaj żadnej tajemnicy. Hasło – przysiad! Ale, ale … nie ten typowy kulturystyczny tylko ten ze sztanga trzymaną z przodu. Technika, nauka, nauka, technika. Nie ma tutaj drogi na skróty.

Jestem obserwatorem. Widzę, przyglądam się, wyłapuję. I tak chciałam popatrzeć jak płeć brzydka wykonuje ten przysiad. Tylko gdzie ja mam patrzeć?! Chyba dziwnym trafem jestem na siłowni zawsze wtedy kiedy jest dzień "zestawu plażowego". Jest jeden chłopak, który faktycznie trenuje nogi i to regularnie. A do tego ma żelazny poślad ... Cała reszta to góra + brzuch i strefa cardio!!! Nie wiem skąd taki pomysł by tych nóg nie trenować. Jakieś dziwne plany treningowe chłopaki mają :) Chyba zapomnieli, że to właśnie przysiad jako ćwiczenie wielostawowe angażuje najwięcej grup mięśni, nie tylko nóg ale zarówno np. prostowników kręgosłupa. Mało tego, to właśnie trening dużych partii mięśniowych jak nogi przyczynia się do  zwiększonego wydzielania hormonu wzrostu jak i testosteronu.

Chcesz być wielki? Ćwicz nogi !!!!!!!

Dlaczego się na niego uparłam?

Spójrz na sztangistów olimpijskich. Widzisz to co ja? Oni mają właśnie te „mocne” uda. Spokojnie – ja takich nigdy nie osiągnę. Genetyka i brak wspomagaczy. Zresztą zupełnie nie zależy mi na byciu Terminatorem, chociaż moja Jola twierdzi inaczej :) Nie chcę być galaretą , to wszystko.
Druga kwestia – nogi to filar naszego ciała, fundament!! To właśnie one muszą codziennie dźwigać nasze dupsko i całą resztę. Warto o nie zadbać. Muszą być silne i już.
Kwestia trzecia –przysiad ‘przedni’ lepiej rozbudowuje czworogłowy niż przysiad ze sztanga trzymaną z tyłu.  
A i czwarta kwestia – nie podoba mi się cellulit. Możecie teraz pokrzyczeć ale piszę szczerze – nie podoba mi się i już. Będę go tyle razy likwidowac ile razy mi się będzie pojawiał. Nie jestem inna, też go miałam. Nie mam nie dlatego, że kupuję jakieś głupie kremy na cellulit. Haha, swoją drogą kremy zasługują na osobne posty. Od razu wrzucam info – nie znam i nie odnalazłam takiego, który by usuwał cellulit. Nie mam bo ćwiczę. Ćwiczę   n o g i !!!
Kwestia ostatnia bo dobre nogi są fajne i ładne, haha. To chyba oczywiste.

frontsquat1

Skoro wiemy co i dlaczego to teraz jak to ‘używać’ ?

No mój pierwszy raz był ciężki. Myślę sobie … skoro na plecy zarzucam tyle, to wezmę troszkę mniej i zjazd w dół. A to wtopa! Postawa zupełnie inaczej, wszystko inaczej. To inna bajka. Dobra zostaje sam gryf i technika, dużo techniki i powolnej nauki. Akurat uważam, że prawidłowa technika mocno przekłada się na efekty sylwetkowe. Bez tego możesz sobie machać i machać a i tak niewiele wymachasz.

1.    Stopy na szerokość barków (ewentualnie troszkę szerzej)
2.    Gryf trzymamy oburącz nachwytem.
3.    Dłonie trzymające gryf jak najbliżej barków.
4.    Sztanga leży na przednim aktonie mięśni naramiennych, blisko kości obojczykowych.
5.    Łokcie!!! Maksymalnie do góry!!!
6.    Nadgarstki - no tutaj wygodnie nie jest – na początku. Jesteśmy sztywni, po prostu!

Dmitry Klokov ass to the grass front squat - łokcie!!!

Niektórzy w tym ja początkowo trzymają sztangę krzyżując przedramiona przed sobą. Dlaczego lepiej trzymać 'klasycznie'? Wyczujesz różnicę, jeśli dobrze opanujesz pozycję opisaną powyżej. Rozjadą Ci się łopatki a klatka cofnie się do tyłu. I tym sposobem następuje rozluźnienie mięśni kręgosłupa w odcinku piersiowym. Czujesz różnicę?

I na deser korzyści tego siadu

O ile w siadzie ze sztangą z tyłu często pochylamy się nadmiernie do przodu tak tutaj jest to niemożliwe. Właśnie w tym ćwiczeniu zachowujemy idealnie pionową pozycję kręgosłupa z jego naturalnymi wygięciami.  Jest to ćwiczenie nakierowane przede wszystkim na rozwój czworogłowych uda. Trzymając sztangę z tyłu i jednocześnie pochylajc się nadmiernie w przód przenosimy częściowo ciężar z czwórki na dwugłowe uda. Trochę taki burdel słowny ale chyba to widzicie. Tu jest dokładnie odwrotnie, nie dasz rady się pochylić i całą robotę wykonują głównie czworogłowe uda!

frontsquat2

 

 

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

DMC Firewall is a Joomla Security extension!