Pytanie, które bardzo często pojawia się w wiadomościach, które otrzymuję:

"Czy liczysz kalorie?"
- I tak i nie.

Nie będzie w tym żadnej nauki, żadnych ideologii i badań z cyklu małego chemika. Po prostu  samo życie.

kaloria
ps. Swoją drogą przez czas na tych fotkach przewinął się trening siłowy, inetrwałowy oraz troszkę crossfit (tak ta wielka baba na końcu :P).

Był taki czas, kiedy to robiłam "formę". Formę, jak na mnie najlepszą. Chciałam zobaczyć czy mam wszystkie mięśnie :P czy może jakiegoś brakuje. Waga kuchenna - moja przyjaciółka. Tak sobie liczyłam i liczyłam wszystko co jadłam. Miało być np. 20 migdałów to było 20, nie 21. Efekty były, nawet całkiem dobre. Ciemna strona tego też była, o czym się mówi rzadziej. I teraz co dalej? Na scenę kulturystyczną się nigdy nie wybierałam  (chociaż tyle osób mnie tam widziało) bo to kompletnie "nie moje".  Sprawdziłam zatem co chciałam sprawdzić, faktycznie można się "wyciąć" licząc te ziarenka i migdały. W takim razie misja zakończona lub ...

Dlaczego przestałam liczyć
Bo mi się to znudziło i nie zamierzam do końca życia jeść pod miarkę - bo po co? Nie jestem zawodnikiem i nie będę. Oni przynajmniej mają cel - stanąć na podium więc mogą wszystko tak liczyć i  liczyć.  A Ty,  zanim zaczniesz liczyć te ziarenka zastanów się dobrze jaki masz cel. Chcesz troszkę schudnąć, to jedz mniej niż byś chciała. Jedz tak na 80 % tego co byś chciała zjeść :) Nie wiem jak ta metodę wprowadzić w temat ciastek i lodów bo zawsze jem 100 % :P Chcesz przytyć - jedz tak na 120 %. Jak to oszacować ... słuchając siebie. To jest najtrudniejsze bo wymaga powiedzenia "nie" kiedy oczy nadal chcą.

kaloria1


Zyski z liczenia
Wracam do wstępu wpisu "to liczysz czy nie?". Częściowo liczę, ale "okiem". To się potem "czuje", masz miarkę w oku i wiesz ile czego potrzebujesz.  Czas poświęcony na liczenie wcześniej,  procentuje teraz  systemem "mniej więcej". Nie ważę mięsa, chleba, ryżu, kasz, pomidorów czy ogórka :P. Wiem ile węglowodanów ma paczka ryżu, ile jedna kromka chleba itd. Szykując posiłki wiem mniej więcej ile tego jem. Jeśli zjem na 2 posiłek więcej mięsa czy kaszy to nic mi sie nie stanie. Jeśli wieczorem czuję, że jestem głodna to jem coś dodatkowo na co mam ochotę ale z puli produktów, które uznaję za sprzyjające mojemu zdrowiu.  No dobra, czasem też wieczorem podjadam :P Ciastki zawsze #love. Nie zmienię tego bo uwielbiam słodycze a życie jest za krótkie i piękne, bym jadła tylko marchewki.  Aha ... ale tam są takie składniki, które są fe i ble. A wiesz ile chemii ma pomidor z marketu, który musi błyszczeć, być długo w formie startowej  i się nie psuć przez np. tydzień ? Chemia jest we wszystkim, więc wybieraj tak by Ci było ze sobą dobrze. Ja wybieram świadomie i wiem co ma to ciastko a co ten pomidor.

Czy warto liczyć
Z perspektywy czasu powiem, że warto było. Poznałam coś nowego, nauczyłam się przez ten czas dyscypliny i silnej woli. Mogłam "zobaczyć" ile jem i czy jem. Najczęściej te Panie, które nie mogą schudnąć najgłośniej krzyczą "ale przecież ja nic nie jem". No dlatego nie schudniesz :P ewentualnie zrobisz się suchym wieszakiem, z oczekiwaniem bycia laską z obrazka z seksownym brazylijskim pośladem. Rozczaruję Cię, ale nie staniesz się taką laską będąc na wiecznej diecie 1000 kcal. Policz sobie chociaż raz, ale uczciwie ile tak naprawdę jesz. Zważ sobie to wszystko na wadze kuchennej, wbij w kalkulator kalorii i zobacz co wyjdzie. Brawo Ty!

Miłego wieczoru :)

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

DMC Firewall is a Joomla Security extension!