Ćwiczysz i  ćwiczysz, biegasz i skaczesz , dźwigasz i sapiesz a tu dalej NIC. Miały być długie nogi, pupa jak orzeszek, brzuch jak kaloryfer a tymczasem nogi to dwa kołki, pupa jakaś rozlazła a brzuch ? Koło ratunkowe. Ehh życie a miało być tak pięknie!

kaloriaaa
Kaloria.
To jest odpowiedź na cały ból i dół. Jedni liczą, inni się z tego śmieją a Ty rób swoje. Ja liczę i chociaż kolega mówi, że jestem niewolnikiem własnego talerza to wcale z tego powodu nie płaczę po nocach. Na mnie system jem ile chcę nie działa. Sprawdzałam, nie liczyłam i gó&$# z tego miałam.

Dlaczego?
Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje zalety i wady, każdy ma swoje lepsze i mocniejsze punkty. Tak jest z ciałem. Jednym wszystko przechodzi łatwiej a innym trudniej. Idzie o somatotyp sylwetki oczywiście. Możesz wykonywać ten sam trening co koleżanka obok i nie mieć żadnych efektów kiedy ona jest już na ostatniej prostej …  A miało być tak pięknie!

Chudnięcie to proces długotrwały, wymagający dyscypliny i silnej woli. Jeśli myślisz, że zaczynając w marcu na czerwiec będziesz tą długonogą Pieknotą ze Słonecznego Patrolu to raczej tak nie będzie :)  Nie to żebym chciała Ci podcinać skrzydła na starcie ale w 90 % przypadków to po prostu wymaga znacznie dłuższej pracy. Systematycznej. Nie ma czasu na mazanie i lenistwo. Oglądasz TV ? To właśnie przestaniesz :) :) Twoje TV to będzie aktywność. Proste.

Mało sympatyczna ta wizja się robi? Tylko tak Ci się wydaje. Zatem wracamy do tej kalorii. Musisz wiedzieć ile masz jeść. Pomijam tutaj cały syf jedzeniowy bo na to nie ma po prostu tutaj miejsca. Nie możesz jeść ciastek i być ciasteczkiem. A przynajmniej nie na tym etapie.

Liczymy całkowite dzienne zapotrzebowanie kaloryczne
Wzorów jak zawsze pełno, kalkulatorów również. Ty bierz kartkę,  kredkę i rysuj! Nie chce Ci się ? No to możesz dalej mieć NIC lub w końcu być tym ciasteczkiem :) Wybieraj.
Dobowe zapotrzebowanie kaloryczne to nic innego jak liczba kalorii, które wykorzystujesz w ciągu 24 godzin na podtrzymanie podstawowych funkcji życiowych (oddychanie, wydalanie, sen, krążenie, odbieranie bodźców itd.) jak i całej „reszty” czyli aktywności którą będziesz uprawiać.

Równanie Harrisa-Benedicta

kaloria

PPM to nic innego jak podstawowa przemiana materii czyli ta, której potrzebujesz do obsługi podstawowych funkcji  życiowych. Nie schodzimy poniżej PPM bo nie ma po co.

I tutaj dla wszystkich Fanek diet 1200 kcal i 1000 kcal!!! Jak chcecie na tym schudnąć to ja nie wiem :) Jedyne co robicie to autodestrukcja!  Ten temat budzi we mnie dziwny nerw więc muszę go ominąć. Jedna ważna kwestia – ciało FIT to nie jest ciało z wybiegów dla modelek czyli klasyczny wieszak. Wieszak niech sobie śmiga po wybiegu, Ty masz mieć żelazny poślad niczym orzeszek ! A żeby chudnąć musisz jeść!!!! Nie głodzić się a jeść! A jak dalej nie chudniesz to liść sałaty i tak Ci w tym nie pomoże.

Wiemy co to PPM wracamy do całkowitej dziennej przemiany materii CPM. Potrzebujemy teraz współczynnik aktywności, który oszacujesz sama.

kaloria1
Przykład
Twoje dzienne PPM to 1350 kcal
Współczynnik to 1,55
CPM = 1350 x 1,55 = 2 092 kcal/ dzień

Jak kontrolować masę ciała?
1.  Aby utrzymać masę ciała jesz tyle ile przed chwilą wyliczyłaś CPM.
2.  Aby chudnąć – musisz wytworzyć deficyt kaloryczny czyli jeść mniej niż potrzebujesz czyli mnij niż CPM
3.  Aby przytyć – musisz wytworzyć nadwyżkę kaloryczną czyli jeść więcej niż przed chwilą wyliczyłaś.

Tylko ile mniej ?
Zmniejsz swoją CPM o 15 %. Taka ilość powinna zapewnić zdrową i długoterminową redukcję tłuszczu.
Utrata tłuszczu = CPM – 15 %
Utrata = 2092 – 15 % = 1778 kcal

To jest tylko moja propozycja, którą uważam za rozsądną. Pamiętaj, że drastyczne ograniczenie kalorii owszem prowadzi do szybszej utraty masy ciała ale w dłuższej perspektywie czasu spowolni metabolizm, zwiększy głód, obniży poziom energii, uniemożliwi dostarczenie odpowiedniej ilośći składników odżywczych a na koniec spowoduje utratę beztłuszczowej masy ciała a tego nie chcemy! To wszystko naczynia powiązane.

Podczas całego procesu odchudzania czy jak ja to nazywam przebudowy ciała musisz myśleć i używać mózgu :) Tzn. obserwuj się. Jeśli nie ma zmian coś dalej jest nie tak. Moje magiczne słowa na koniec – czas i konsekwencja czyli siła jest Kobietą!!! Powodzenia.

kaloriaaaQQQ

PS. Rozkład makro kolejnym razem. Na początek proponuję 50 % węglowodany, 30 % białko i 20 % tłuszczu.

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!