Niektóre kulinarne propozycje wymiatają, kładą na łopatki, inspirują do kolejnych pyszności. Inne, zawodzą, rozczarowują, smucą, po prostu zawodzą. Ok, nie zawsze jest to wina przepisu i proporcji, czasami kucharz przecenia swoje możliwości. Ale mając trzy składniki, których nie, gniotę, nie piekę, nie pilnuję, nie smażę z minutnikiem...musi być coś nie tak.

Zaczęło się niewinnie, znalazłam przepis na galaretkę dla mięśni. Składniki: BCAA (w przepisie chyba wiśniowe, ja miałam orange, może tu tkwi diabeł), żelatyna, woda. Przepis: Rozpuścić żelatynę w wodzie, poczekać aż przestygnie, dodać BCAA, dokładnie wymieszać, przelać do salaterek i do lodówki. Zrobiłam, ucieszona wyjęłam z lodówki, zanurzyłam łyżeczkę... tfuuuuu. Chyba zapomnieli dodać, że należy ową galaretkę serwować z dużą ilością bitej śmietany, z czekoladową posypką, lodami waniliowymi i bakaliami. Moje trzy grosze do przepisu: podawać deser bez galaretki =P

Czasu nie zajmuje dużo, możecie spróbować, ale czy warto marnować 2 miarki BCAA? I don't think so ;)

IMG 6781

IMG 6782

IMG 6784

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd