No cóż prawda bywa okrutna. Wychodzę jednak z założenia, że im wcześniej ją poznasz tym lepiej. Tłuszcz nie zamieni się w mięśnie, tak jak mięśnie nie zamienią się w tłuszcz. Proste. Co chcę przez to powiedzieć? Nie zbudujesz jednocześnie mięśni i nie spalisz tłuszczu. To są dwa różne etapy podczas budowy naszych posągowych ciał :) Etap pierwszy to budowa masy mięśniowej a drugi to spalanie tkanki tłuszczowej. Nie analizuję tutaj całego procesu a jedynie jego jakiś ułamek.


post2n

Z racji tego, że obecnie jestem na etapie budowania masy mięśniowej, dziś krótko na ten temat. Co ja zatem robię? Zaokrąglam się :) Miło, prawda? Nie myśl jednak, że budowanie masy mięśniowej polega na wrzucaniu w siebie tony śmieci w postaci 'dziwnego' jedzenia. To tak samo ciężki proces jak spalanie tkanki tłuszczowej. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że jesz, jesz i jesz a tu końca nie widać. Musisz być na dodatnim bilansie kalorycznym, czyli jemy o jakieś 300-500 kcal więcej niż potrzebuje nasz organizm. Gdyby to 'więcej' pochodziło z śmieciowego jedzenia typu pączek byłoby łatwiej. Tylko z takiego pączusia to ja mięśni nie zbuduję a co najwyżej urocze koło ratunkowe (czyt. tłuszcz). Kobiety boją się tego okresu. Ja też przez pierwsze dni byłam przerażona. Przecież będę pączkiem! No nic, dam radę. Mamy zimę, zatem spokojnie mogę być pączkiem.Wiadomo, że podczas tego okresu rośnie także poziom tkanki tłuszczowej. Cała sztuka polega na tym, by tej tkanki tłuszczowej przybywało jak najmniej. Dlatego nie ma tutaj miejsca na pączki, czekoladki i cały ten smietnik. Jak to mówi moja znajoma:

"z gówna twarogu nie będzie" :)

Brzydki tekst, ale idelanie tutaj pasuje. Nie wyrzeźbię sobie tych mięśni z niczego. Jeśli nie ma budulca to nie będzie lepszej rzeźby. Dlatego buduję sobie te mięśnie na nowo. I tak żegnam się na pewien czas z moim #abs. Potem zrobię sobie lepszy!

Jak to wygląda?
Bilans kaloryczny ustalamy indywidulanie, w zależności od Waszej dziennej aktywności fizycznej. Cyferki mają tutaj kluczowe znaczenie. Nic nie ma na oko. Dziennie jem 5 posiłków. W każdym są białka, węglowodany i tłuszcze.
Głównym źródłem węglowodanów powinny być WW o niskiem indeksie glikemicznym. U mnie: kasza gryczana, ryż brązowy, makaron żytni, orkiszowy, pieczywo żytnie razowe i płatki żytnie lub owsiane (średni IG). Wśród kasz warto dodać jaglaną. Ja jeszcze nie doszłam do perfekcji w jej przygotowaniu. Lubię na sypko. Ryż wychodzi idelanie ale ta kasza jaglana jeszcze nie bardzo.

Białko spożywamy w granicach 1,8 - 2 g/kg masy ciała. Tutaj mamy chude mięso: kurczak, indyk, chude ryby, jaja, twaróg jeśli ktoś je. Ja obecnie go unikam. Łososia jadam tylko 2 razy w tygodniu do jednego z posiłków.

Zostają tłuszcze, ale te zdrowe: oliwa z oliwek, olej lniany, orzechy włoskie, migdały, awokado. Do każdego posiłku są również warzywa, które stanowią źródło błonnika i witamin. Z warzyw unikam obecnie buraczków i kukurydzy. Też się nimi nie dopycham, bo przy zwiekszonej ilości WW nie jest mi to potrzebne.

post2

post2b

Powyżej moje klasyczne śniadanie. Tak jem codziennie to samo. Uprzedzając pytania: nie nudzi mi się to. Pan Omlet czyli Śniadanie Mistrzów! Może gdybym wcześniej wstawała kombinowała bym ze śniadaniem, ale wole pospać :) Lecimy dalej ...

post2e

post2h

post2f

Tak wygląda większość moich posiłków w ciągu jednego dnia. Nie ma tutaj żadnych 'przekąsek' typu owoce pomiędzy posiłkami. Dopuszczam je w swoim jadłospisie ale tylko w dwóch porach - do śniadania lub zaraz po treningu. Przestrzegam tego i nie kombinuję. Owoce są zdradliwe, uprzedzam.

post2a

post2d

Powyżej moje 'grzeszki'. W sumie to są świadome grzeszki. Kawa. Z mlekiem. Lubię i nie wyobrażam sobie bez tego dnia. Gorzka czekolada. Dopuszczam. Ilość? 2 kostki w nagłych przypadkach. Czasem to są 4 kostki na tydzień a czasem nie ma ich wcale.

Ktoś mnie pytał ostatnio po co mi mięśnie?
Mięśnie a dokładniej tkanka mięsniowa wpływa na szybkość metabolizmu. Prościej - im więcej masz mięśni, tym więcej palisz tłuszczu :) Analogicznie, im mniej mięśni tym wolniejszy metabolizm i większa szansa na magazynowanie 'grzeszków' w postaci kolejnych warstw tkanki tłuszczowej. Zatem warto budować mięśnie! Lato przyjdzie szybciej niż Ci się wydaje :)

post2www

To jest miesiąc pracy nad sylwetką. Zobaczymy co się wybuduje dalej. Robimy sobie żelazne posladki i stalowy #abs!

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!