7.06.2014 - Gosia już w drodze, Kate przeciera oczy i wyskakuje z łóżka - dziś bijemy rekord!
Przesłanie eventu było jedno - bijemy rekord Guinessa w Największym Otwartym Treningu i Szpilki były oczywiście częścią. Tak! Pobiłyśmy rekord razem z 2367 innymi uczestniczkami! Kate ze sceny, Gosia z murawy, ale WE DID IT!

10

Zapowiadał się piękny dzień, słońce, ciepło, Stadion Legii, pełno ludzi, harcore'owe treningi, emocje - miało być pięknie i tak tez było.

Po dotarciu na miejsce miałam wrażenie, że to cisza przed burzą. Rejestracja miała się zacząć o 11, tak jak i mój makeup, więc jak to ja byłam za wcześnie. Chciałam zobaczyć ten event zanim zobaczy go ktokolwiek z zewnątrz. Lubię obserwować takie wydarzenia 'od kuchni', a że miałam mozliwość wszędzie mnie było pełno, zanim jeszcze bramy otworzyły się na dobre.
Wchodzę do szatni - Hello! Ja na makeup!
'Cześć! Poczekaj chwilę tylko skończę z Patricją' - powiedziała przesympatyczna wizażystka, która właśnie kończyłą nakładać cienie Patrycji Kazadi ;) Obie pełne energii, szalone, wesołe, więc czas makeup'owania minął szybko.

10-1

Szybko, ale to dobrze, bo ja nie wysiedzę długo w jednym miejscu. Poza tym miałam jeszcze powtórzyć sekwencję ćwiczeń na trening Ewki, bo z emocji chyba zapomniałam wszystko =P Ewa wpadła do nas jak właśnie kończyłam burpees. Pyta czy wszystko w porządku =P hahaha, pewnie że w porządku.
Poleciałam szybko zorientować się co i jak. Czy wszyscy już przyszli jak mnie malowali? Nie wszyscy, ale większość ;) Dotarła Ewa, Lefteris, Tomek już od rana łaził po kątach, dotarły też 3 cienie - tajemnicza nazwa dziewczyn, które razem z Ewą ćwiczyły na scenie. Kiedyś może wyjdę z cienia, ale na razie działam z 'ukrycia' ;)

10-2

10-3

Zakręciłam się po całym stadionie, zapełniał się coraz szybciej. Wyszłam na murawę szukać mojego gościa number one! Niestety w tym roku nas rozdzielili, ale ćwiczyłyśmy i to najważniejsze. Biegam, rozglądam się na prawo i lewo - jest! SZPILA!!! Tak dawno się nie widziałyśmy!!!
Niestety, moje obowiązki 'Cienia' nie pozwoliły na dłuższą rozmowę, ale cieszyłam się, że Szpilki biły rekord Dwie!
Rok temu razem rozgrzewałyśmy tłum!

10-4

Tym razem Gosia dzielnie walczyła na murawie. Oczywiście nie sama, miała swoje wsparcie. Pozdrawiamy Emilkę!!!

10-6

10-5

Stadion zapełniał się z minuty na minutę. Do głównego treningu zostało jeszcze trochę czasu, ale na scenie już tańczyły energetyczne Ladylicious! Po nich grupa VOLT, zaczęła się część DANCE!
Dziewczyny w pełnym słońcu tańczyły aż scena podskakiwała, a cały stadion razem z nimi.
Gosia - jak się bawiłaś?
Ja niestety nie mogłam brykać na murawie, ale słysząc muzykę nie stałam w miejscu, zaplecze też podskakiwało ;)
Zumba, TBC, Street Dance, a to dopiero rozgrzewka ;)

10-7

10-8

Nagle słyszę - Kaśka, zaczyna się! Gdzie Ty latasz znowu?!

No to do dzieła. Patrycja woła Ewkę i biegniemy za nią. Wskakuję energicznie po schodkach na scenę myśląc, tylko się nie potknąć, tylko się nie potknąć. Jeden schodek, drugi, trzeci - już po krzyku =P Teraz znaleźć moją bazę, moje skrzydło i zaczynamy!
Jak zaczęłam tak zatrzymałam się dopiero na 3 treningu z Tomkiem!

10-11

10-12

10-13

Z Ewą była moc, energia, killer, turbo, jakby tego nie nazwał - mission succesfully complieted - padł rekord. Podczas Największego Otwartego Treningu ćwiczyło 2369 osób, a Szpilki wśród nich! Po Ewie na scenę wszedł Lefteris, który dał popalić naszym nogom i pośladkom. I znów szał na moim skrzydle. Butle w dłoń i ćwiczymy. Emilia dała radę! Baaaa, wiadomo ;)

10-14

Tomasz dobił nas na deser!
Jego słynne już Tornda i Huragany podbiły serca i mięśnie niejednego i niejednej, więc z pewnością można nazwać jego trening wisienką na torcie tego fit szaleństwa!

10-15

10-16

Na treningach mam tak, że na początku jest chwilę zwątpienia. Myślę wtedy, czy ja dam radę? Mięśnie palą, tchu brak, ale...nie poddaję się i szybko wrażenie niemocy przechodzi, potem jestem nie do zdarcia!!! Dziś dodatkową motywacją był tłum, który klaskał razem ze mną, wyciskał siódme poty, nie poddawał się ani na chwilę i dawał z siebie wszystko! Co za uczucie - MEGA!

Dziewczyny z mojego skrzydła były najlepsze! Klaskały, krzyczały, nie odpuszczały, istny ogień! Dosłownie i w przenośni, bo upał był nieziemski. Ale czułam się niesamowicie, móc prowadzić taki tłum!

10-17

10-18

10-19

Rekord padł, trening zaliczony, nawet nie jeden, czas się wyciszyć na jodze.
Gosia - dałaś radę? Ja powinnam, ale nie mogłam się wyciszyć jak wokół tyle się działo i dzieje.
Mega udany dzień!  
Event zorganizowany na 5! adidas, Ewa, Lefteris, Tomek, Cienie, zaplecze - za wszystko wielkie wielkie DZIĘ - KU - JĘ!!!
Komu?

10-20

Emocje powoli opadały? NIE! Trzymały nas do końca dnia i pół nocy.
Szpilka Gosia poszła w Greckie klimaty:

10-21

Szpilka Kate weselnie, chociaż Paros uwielbia!!!

10-22
Wstałyśmy zmotywowane, poszłyśmy spać usatysfakcjonowane!


SnS - all in for #mygirls!

 

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!