Mamy *wizę, możemy zamawiać bileciki. My dobieraliśmy datę wyjazdu do ceny biletów. Lecieliśmy LOTem, który jakiś czas temu uruchomił bezpośrednie połączenia do LA.

adMY

adlotnisko

adlotnisko1

 

adbileciki

Wybieramy przykładowe daty i szukamy suwakami najtańszych biletów :) Jak widać różnice cenowe są spore. Jak już mamy wybrane bileciki, składamy podanie o urlop :P 
Nasze bilety zamawialiśmy w lutym a lecieliśmy pod koniec maja. Za 2 osoby, w dwie strony wyniosły nas 7,6 tys złotych. Z tego co się orientuję, z przesiadką (gdzieś tam po drodze) mogliśmy zapłacić w tym terminie 1 tys zł mniej. Tu już kwestia budżetu, wygody i czasu, który chcemy poświęcić na podróż. Lecieliśmy 11,5 godz bezpośrednio z Warszawy co dla nas było wygodną opcją. Mieszkamy na Mazurach, więc na same lotnisko mamy już ponad 4,5 godz jazdy. Jeśli dodamy do tego czas na odprawy, przejście przez lotniska po stronie USA, dotarcie po swoje auto do wypożyczalni, dotarcie do swojego noclegu, to w naszym przypadku podróż w jedną stronę trwała ok 21 godzin. Oczywiście w samolocie można spać, ale z racji ekscytacji wymarzonym urlopem może to być utrudnione. Podczas lotu na pokładzie mamy zapewnione 2 małe posiłki. 

adsamo1

adjedzenie

adjedzenie1

adsamo2

adsamo6

adsamo4

adsamo3
Lądujemy na miejscu, gdzie czeka na nas ta najważniejsza informacja, którą udzieli nam Urzędnik Imigracyjny. Mianowice nasza *wiza. Tak naprawdę lecimy z samą promesą wizową, czyli informacją udzieloną wcześniej w ambasadzie, że w danych latach możemy wybrać się do USA. Promesa wizowa nie jest gwarancją wejścia i pobytu na teren USA. Dopiero na miejscu, na lotnisku dowiadujemy jak długo możemy przebywać w USA. Urzędnik Imigracyjny ma prawo z nami przeprowadzić dodatkową rozmowę, ale nie musi. Jeśli się nie spodobamy Panu, istnieje szansa na dłuższą rozmowę (moja znajoma taką przeszła i ostatecznie ją wpuścili na teren USA). Tutaj rozmowy są już prowadzone w języku angielskim. Ja rozmowy żadnej nie miałam, dostałam pieczęć na samo „dzień dobry” i uśmiech. Z tego co widziałam większość osób przede mną również tak miała. 

Mamy pieczątki, możemy się udać po nasze auto. Nie wyobrażam sobie przemieszczania po LA bez wypożyczonego samochodu. Auto rezerwowaliśmy przez internet, również w lutym w wypożyczalni Dolar Car Rental KLIK. Wypożyczalnia miała dobre opinie i nas w żaden sposób nie rozczarowała. Rezerwując samochód wybieramy tylko daną klasę samochodu (economy, compact, mid-size, standard, full-size, standard suv,mid-size suv, premium). Na miejscu w samej wypożyczalni wybieramy już konkretny samochód. Podczas odbierania auta wpłacaliśmy dodatkowo kaucję w wysokości 300 $. 

W naszym samochodzie był wbudowany GPS (czego na szybko nie sprawdziliśmy) i wypożyczyliśmy dodatkowy GPS z wypożyczalni za kwotę 12-15 dolarów dziennie. Potem się okazało, że po pierwsze mamy go wbudowanego w aucie a po drugie w zupełności wystarczył nam GPS z komórki (w przypadku wykupionego Internetu).

Wybraliśmy auto Jeep Cherokee. Koszt wynajmu na 2,5 tygodnia wyniósł nas 2400 zł z pełnym bakiem paliwa (kwota razem z GPS). Samo auto było zadbane i czyściutkie. Dodatkowym atutem okazał się otwierany częściowo dach – okno, co wybraliśmy zupełnie przypadkiem. Widoki, które nas potem spotkały były tak niesamowite, że oglądanie ich przez szybę nie wystarczało, więc ten dach okazał się strzałem w „totka” :P

adauto

Dotarcie z lotniska LAX pod wypożyczalnię samochodów nie jest żadnym problemem, ponieważ wypożyczalnia ma swoje *darmowe autobusiki, które zbierają z lotniska osoby i je dowożą na miejsce po samochód. To samo jest w drodze powrotnej. Bilecików nie potrzebujemy (z całą pewnością ta usługa jest wliczona w ogólny wynajem aut). Pan kierowca pomaga nam wnieść bagaże, a my w zamian pamiętamy o napiwkach. 

adbagaze

adbusik
Podczas wypożyczenia samochodu warto sprawdzić po jakich stanach możemy się nim poruszać. Niektóre auto mają podane konkretne stany, do których możemy jechać.

Skoro mowa o samochodzie to wspomnę tutaj jeszcze o tankowaniu i parkowaniu. Większość stacji jest samoobsługowa. Na stacjach stoją jakby „bankomaty”, w których umieszczamy kartę kredytową. Zaznaczamy za ile chcemy tankować, a bankomat pobiera nam tę kwotę z karty. Jeśli zatankujemy za mniej, różnica wraca na naszą kartę. To wszystko. Karta kredytowa w Stanach to podstawa, bo w wielu miejscach nie zapłacimy po prostu gotówką. Warto to pamiętać.

* byliśmy raz w drukarni – wydrukować nasze powrotne bilety. Tam też nie było opcji płatności gotówką. Karta, karta.

Parkowanie. W takich miejscach jak centrum przy plaży, główne uliczki przy plaży lub przy danym obiekcie turystycznym parkowanie ułatwiają parkometry, których są tam dosłownie tysiące. Każde auto ma swój parkometr, do którego wrzucamy monety lub płacimy oczywiście kartą. W wielu miejscach jednak czas parkowania wynosi 2 godziny lub 24 minuty :) Po tym czasie nasz parkometr zaczyna migać na czerwono i należy go uzupełnić. Służby porządkowe tego dobrze pilnują. 

adparkometry

adprakometr

adprakometr1
Miejsca, w których parkować nie wolno są oznaczone krawężnikiem pomalowanym na czerwono. 

adkraweznik4

adkraweznik1
adkraweznik2

adkraweznik3

adkraweznik

Sama jazda po Stanach jest bajecznie prosta. Wszystko mają dobrze oznakowane, a kierowcy na drogach byli bardzo mili. Słyszałam inne opinie, ale ich nie doświadczyliśmy. Po stanach, w których my byliśmy (Kalifornia, Arizona, Nevada) nie spotkaliśmy na drodze ani chamstwa, ani trąbienia, ani wymuszania jazdy. Dla mnie zaskoczeniem w LA była duża ilość skrzyżowań typu *all-way stop (przy terenach plażowych, przy zabudowie jednorodzinnej). Prawa strona nie obowiązuje a jeździmy po prostu na zakładkę. Kto pierwszy podjeżdża do skrzyżowania, ten pierwszy odjeżdża. Na wszystkich głównych drogach jest oczywiście zwyczajna sygnalizacja świetlna. 

Podsumowanie kosztów:
- bileciki 7 600 zł
- wynajem auta 2 400 zł
- kaucja 300 $ jest na koniec zwrotna więc nie doliczamy, ale warto tu o tym wspomnieć.

 

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
MG 85742 3
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1

Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!