Po ostatniej ankiecie przeprowadzonej na moim Instagramie dotyczącej waszej styczności z fotografią (wyniki na końcu), zdecydowałam się rozpocząć tutaj nowy cykl wpisów dotyczący amatorskiej fotografii. Jeśli akurat zaczynasz zapraszam serdecznie do śledzenia tej serii, być może uda mi się coś ciekawego Ci przekazać.

foto

.dlaczego i po co?
Dlatego i przede wszystkim dlatego, że to moje nowe hobby. To „jeszcze” nie pasja, ale hobby już na pewno. Aparat w pewnym sensie towarzyszył mi od dziecka. Wszystko za sprawą mojego taty, który od dawien dawna fotografuje. I w ten sposób od małego aparat był na wyciągnięcie ręki. Być może pewne zainteresowania są nam „przekazywane” przez rodziców? 

Obserwowałam, jednak nigdy nie fotografowałam. Potem nastała era telefonów i nagle każdy z nas po części stał się fotografem. Aparaty zeszły na drugi plan. Wyciągamy komórkę i pstrykamy fotkę. Kolejne czasy to czasy rozwoju Internetu i obecnych tam social media. I tutaj do popularyzacji fotografii wśród amatorów mocno przyczynił się sam Instagram, który w wielu przypadkach stał się pamiętnikiem tych najwspanialszych chwil i momentów życia. Z tym się nie dyskutuje, takie mamy czasy. Jedni w mediach dzielą się wszystkim i wszędzie, inni staranie to chowają dla siebie. Kwestia gustu, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Ja również zaczęłam prowadzić swój internetowy zbiór zdjęć, bo przecież od dawna ich nie wywołuję. Swoją drogą macie nadal albumy ze zdjęciami, które uzupełniacie regularnie?

A potem… potem spotkałam Jacka, którego pasją jest fotografia. Wspólne życie pod jednym dachem z pasjonatem fotografii to duże wyzwanie. Przyznam, że na początku do tematu fotografii podchodziłam jak do jeża.
- Ja mam komóreczkę Skarbie, a Ty sobie pstrykaj aparatem i dźwigaj wszędzie ten ciężki sprzęt.

foto2

Powiedziała Gosia i zrobiła fotkę komóreczką. I tak pewnego razu podczas przeglądania zdjęć z wakacji Gosia zauważyła, że jej zdjęcia nie są takie ładne jak zdjęcia Jacka. Tutaj krzywo, a tam za jasno, a tam za ciemno, a tam to zupełnie tak nie wygląda jak u Jacka. Coś tu nie pasuje. Ale dokładnie w tym samym momencie zaczęłam po cichu obserwować pracę Jacka. Zaczęłam zwracać uwagę na to jak trzyma sprzęt, jak patrzy na to co fotografuje, jak szuka odpowiedniego kadru, jak potrafi czytać i analizować światło a następnie czasem stwierdzić, że tutaj to nic z tego nie wyjdzie. Jak on to widzi?!
I nagle jeż stracił kolce. Zapewne po części przez to, że w naszym domu sprzęt fotograficzny i wszystkie dziwne urządzenia z nim związane – lampy, kabelki, statywy, parasolki, jakieś ekraniki, monitorki, mikrofony i wiele innych, których jeszcze nazw nie znam występują w dużej ilości. Tak jakby są mi pisane :)

Jestem świadkiem wielu nagrań Jacka na jego kanał YouTube KLIK. Od ponad 2 lat widzę to wszystko od kuchni, a czasem nawet sama coś kręcę, co jest w naszych vlogach. Oczywiście o ile Jacek mi uruchomi odpowiednie ustawienia w aparacie :P Temat filmowania w obecnej chwili nie jest w moim zasięgu, ale temat fotografii jest mi coraz bliższy. Długa i kręta droga przede mną, ale lubię wyzwania. Każdy rozwój w dowolnej dziedzinie to krok przed siebie, ucieczka od powtarzalnej rutyny, która po cichu potrafi uśmiercić naszą duszę.

.bonus
Poprawnie wykonane zdjęcie to osobna kwestia, ale dalej zaczyna się coś jeszcze... Coś co czasem potrafi porwać mnie na kilka godzin :) Wiecie o czym mowa? 

foto4

foto5

foto7
foto6

A i jeszcze wyniki Waszego głosowania. Jestem bardzo miło zaskoczona tak dużą ilością głosów na "tak" :) Na ponad 5 tys osób biorących udział w ankiecie przedstawia się to następująco:

 foto8a

 

 

Komentarze stworzone przez CComment' target='_blank'>CComment

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
MG 85742 3
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1

Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

DMC Firewall is a Joomla Security extension!